Prawie na finiszu, Polska Zielona Sieć w Ghanie PDF Drukuj Email
Wpisany przez tekst A. Antonowicz, zdjęcia R. Cyglicki   
piątek, 15 grudnia 2006 18:31

Idzie zima. Ghana zmienia się. Na wschodnim wybrzeżu jeziora Volta powietrze staje się suche i słońce zaczyna mocniej doskwierać. Nadejście zimy w Ghanie zwiastuje rozpoczynająca się w listopadzie pora sucha. Nie ma śniegu, a mimo to jest również biało. Naukowo nazywa się to ewaporacją. W rzeczywistości powietrze nabiera białego koloru a widoczność maleje z dnia na dzień. Tajemniczo brzmi powtarzane przez miejscowych - harmattan 1) - choć faktycznie można wyczuć czasem uderzający podmuch gorąca, od którego nieprzywykłym do tego robi się aż słabo. Z wiatrem pojmowanym przez nas jako ukojenie od skwaru nie ma to nic wspólnego, mimo, że wyszeptywane brzmi jak obietnica chłodu. Zima to koniec deszczów i zmartwień z powodu zniszczonych ulewami dachów i ścian. Zima to mniej niebezpiecznych dla dzieci komarów przenoszących malarię. W północnej części kraju wysychające trawy sawanny odkryją w końcu wiele gatunków zwierząt niewidocznych w porze deszczowej z daleka z powodu wybujałej roślinności.

Atmosfera „końca" udziela się również nam - projekt Polskiej Zielonej Sieci (PZS) nieuchronnie zbliża się ku niemu. I tak samo, jak w przypadku bujnej przyrody Ghany i na naszym roboczym poletku widać zmiany. Dokumentująca działania PZS i FOE Ghana wizyta koordynatorów w rejonie Volta była okazją do podsumowań i dyskusji nad dalszymi losami regionu. Udało się nam również uczestniczyć w dwóch wydarzeniach związanych z projektem.

 


Kampania informacyjna HIV/AIDS

W ramach kampanii pośród innych wydarzeń, odbywają się tradycyjne spotkania we wspólnotach nazywane durbarami. Będąc w Tafi Mador uczestniczyliśmy w tradycyjnym durbarze poświęconym problemom wspólnot dotkniętych pandemią HIV/AIDS a zorganizowanym przez koordynatorów FOE Ghana. W jego trakcie, pośród tradycyjnych przerywników kulturalnych (tańce i śpiew) odbył się wykład połączony z dyskusją, wygłoszony przez trenerkę prowadzącą szkolenia z profilaktyki HIV/AIDS w ramach projektu. Można było zadawać pytania, można było zobaczyć nawet scenki z życia zainscenizowane przez ochotników na prośbę trenerki. Rada starszych wspólnoty Tafi Mador była obecna na spotkaniu i wyraziła pełną aprobatę dla naszej pracy w regionie - było to dla nas bardzo ważne, gdyż poparcie wspólnot mocno aktywizuje poszczególnych ich członków do uczestnictwa w proponowanych działaniach.

W spotkaniu uczestniczyły różne grupy wiekowe - począwszy od dzieci a skończywszy na starszych. W regionie rozdystrybuowane zostaną plakaty informacyjne dotyczące problemu HIV/AIDS, w magazynie FOELINE wydawanym przez FOE Ghana znajdzie się artykuł opisujący kampanię informacyjną. W regionie wspierają kampanię również adepci szkoleń z profilaktyki HIV/AIDS - w sumie szkolenia przeszło ponad 100 osób. Teraz dysponują praktycznymi informacjami, którymi mogą podzielić się z innymi członkami wspólnoty. Otrzymali również do dystrybucji męskie i damskie prezerwatywy.

 

Szkolenia z wzornictwa dla kobiet

Zdążyliśmy również na spotkanie podsumowujące drugi dwutygodniowy warsztat z alternatywnych metod zarobkowania, w którym uczestniczyło 50 kobiet. Zobaczyliśmy efekty ich pracy - materiały powarsztatowe ozdobione tradycyjnymi wzorami. Uczestniczki naszych szkoleń uczą się nie tylko zdobienia metodą batiku i tye-and-dye, lecz także farbowania materiałów z motywami roślin i kwiatów, które spotkać można przy każdej lokalnej drodze w olbrzymich ilościach. W efekcie powstają nie tylko wzory robione za pomocą gotowych stempli, lecz także fantazyjne motywy kwiatowe i roślinne. Szkolone kobiety stworzyły 5 grup warsztatowych.  W ramach tych grup będą pracować dalej wykorzystując przewidziane pakiety startowe. Kolejnym krokiem jest założenie działalności, w czym ma pomóc im wspólnota. W każdej grupie znalazła się osoba, która posiada ręczną lub nożną maszynę do szycia - uczestniczki zadeklarowały nam na spotkaniu, że wykorzystają zdobyte możliwości nie tylko farbując materiały z pakietów startowych, lecz także szyjąc z nich proste wyroby, takie jak obrusy, zasłony czy torby. Tak przygotowany produkt uzyska wyższą cenę nawet na rynku lokalnym. Zakończone szkolenie było drugim zrealizowanym od początku trwania projektu. W sumie przeszkolonych zostało 100 osób zainteresowanych alternatywnymi metodami zarobku.

 

Szkoła w Tafi Mador

Luki w edukacji w Ghanie powstają z powodu braku infrastruktury szkolnej (budynki, wyposażenie), a także z powodu wysokich kosztów związanych z posłaniem dziecka do szkoły. Mimo, że edukacja jest bezpłatna 2)  wyprawka dla jednego dziecka szacowana jest na ok. 50$ wliczając w to mundurek (prawie wszędzie obowiązkowy), książki i inne przybory.

Wciąż palącym problemem jest brak odpowiednio wyposażonych szkół zbudowanych z materiałów, które są odporne na ulewy w porze deszczowej. Z tym wiąże się również problem braku nauczycieli chętnych do pracy na terenach wiejskich przy braku nie tylko książek dla dzieci czy ławek, ale czasem nawet okien, drzwi i ścian, jak to było w przypadku starej szkoły w Tafi Mador. Budowana w ramach naszego projektu szkoła ma już ściany, w trakcie naszej wizyty kładzione były podstawy dachu. Zamówione ławki i krzesła są w trakcie budowy. Lokalni koordynatorzy, jak i wspólnota (szkoła budowana jest rękoma mieszkańców wsi - codziennie 5 mężczyzn pracuje przy budowie) szacują, że szkoła będzie gotowa na czas i już od nowego roku będą mogły z niej korzystać dzieci w wieku 6-11 lat mieszkające w Tafi Mador. W każdej z sześciu klas będzie się uczyło maksymalnie 30 dzieci.

Wspólnoty żyjące niedaleko Kpandu udowadniają, że potrafią korzystać z oferowanego wsparcia. Dlatego też dokumentując projekt, staraliśmy się patrzeć, co możemy jeszcze zrobić, aby ostatecznie uniezależnili się od jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz i potrafili samodzielnie rozwijać się zgodnie ze swoimi potrzebami i planami. Wizyta na miejscu uświadomiła nam np., że status kobiet we wspólnocie jest niski, jeśli chodzi o podejmowanie decyzji, lecz bardzo znaczący dla codziennego funkcjonowania wspólnoty. Mimo, że nauczyły się nowych umiejętności, które dodatkowo umocniły więź między nimi, potrzebują dalszej motywacji i pomocy, by zacząć samodzielnie sprzedawać farbowane tkaniny. W tym może pomóc im wspólnota, niekoniecznie ludzie z zewnątrz.

Nasza rola po zakończeniu projektu sprowadza się do motywowania i bycia w pobliżu na wypadek nieprzewidzianych trudności.

Życie wspólnot toczy się dalej swoim ustalonym rytmem. Kukurydza zbierana wspólnie suszy się już na kopcach układanych na polach. Będzie źródłem pożywienia podczas pory suchej, czyli nadchodzącej zimy. Półroczna praca wspólnot związana z uprawami będzie teraz przynosić efekty w postaci zapasów na następne pół roku. Półroczna współpraca z PZS i FOE Ghana teraz również zostanie wystawiona na próbę. Czy pomoże polepszyć warunki życiowe? Zaangażowanie członków wspólnot pozwala wierzyć, że przeprowadzone działania wpasowały się w potrzeby ludzi i nie były sztuczną ingerencją w rozwój regionu. Z taką nadzieją opuszczaliśmy Ghanę, która z każdym dniem stawała się bardziej gorąca, czyli poniekąd ...zimowa.

Co to zima, przypomnieliśmy sobie szybko wracając w połowie listopada do deszczowej, zimnej, ospałej i tak odmiennej od afrykańskiego, radosnego i pełnego życia rytmu, Polski.

 

 


1) Harmattan, z języka tiwi - silny gorący wiatr z północnego wschodu wiejący w porze suchej w Afryce Zachodniej.

2) W 2005r. opłata szkolna została zniesiona, co sprawiło, że do szkoły w roku szkolnym 2005/2006 poszło 69% dzieci w wieku szkolnym (10% więcej, niż w roku poprzednim). IRIN News (2006) Ghana: surging enrolment presents challenges.

Poprawiony: wtorek, 10 maja 2011 19:12